Zachodniopomorska Okręgowa Izba Architektów
Wydarzenia

08.08.2018 RODO
Zachodniopomorska Okręgowa Izba Architektów RP dostosowała procesy przetwarzania danych osobowych do nowych zasad RODO
więcej »

31.01.2018 Terminy egzaminów i opłaty na 2018r.
Krajowa Komisja Kwalifikacyjna ustaliła terminy egzaminów na uprawnienia budowlane w roku 2018.
więcej »

19.12.2016 Opłaty w roku 2018
Krajowa Rada Izby Architektów w dniu 11 października 2017 r. ustaliła miesięczną wysokość składki członkowskiej obowiązującej w Izbie Architektów RP w roku 2018.
więcej »

17.05.2014 Porady prawne
Porady prawne dla członków Izby udzielane są ustnie przez prawników ZPOIARP, po uprzednim uzgodnieniu terminu spotkania w biurze ZPOIARP (tel. 91 434 74 64)

wszystkie »

Wyszukiwanie informacji
Newsletter

Srebrna Odznaka Honorowa Gryfa Zachodniopomorskiego
Srebrna Odznaka Honorowa Gryfa Zachodniopomorskiego

Informacje

START » Informacje » Informacje

Informację opublikowano: 24.07.2018 | Aktualizacja: 24.07.2018
UBEZPIECZENIA PRACY ARCHITEKTA

UBEZPIECZENIA PRACY ARCHITEKTA – JAKIE? / CENA czy PROFIL i ZAKRES?
Tomasz Samborski

Podczas naszego ostatniego Zjazdu, został zgłoszony wniosek do nowej Rady, żeby ta zajęła się też kwestią naszych ubezpieczeń OC, z tezą – o zmniejszeniu składki rocznej z tego tytułu. Zagadnienie naszych ubezpieczeń zawodowych pozostaje od jakiegoś czasu tematem rozważań Rady ZPOIA. Na początku ubiegłej kadencji w siedzibie KRIA – odbyło się spotkanie poświęcone temu zagadnieniu – niestety z dominującym udziałem w tym spotkaniu iExpert, pośredniczącego w zawieraniu z PZU naszych corocznych/obowiązkowych polis OC Architekta. Nie przyniosło ono jednak przełomu w kontekście profilu i zakresu oferowanych ubezpieczeń.

Od kilku lat iExpert prowadzi również ubezpieczenia pracowni, bo przypominam, że standard ubezpieczenia (polisa obowiązkowa) dedykowany jest jedynie architektom samodzielnie pracującym, którzy w całości autoryzują wykonane opracowania. Ważne, choć niestety mało znane jest to, że nasze ubezpieczenie OC, którego obowiązek zawarcia wynika z Ustawy
o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów
, obejmuje tylko konsekwencje naszego działania lub zaniechania w związku z wykonywaniem samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie i w zakresie posiadanych przez nas uprawnień. Proszę sobie przypomnieć, czy tylko takie czynności podejmowaliście/przyjmowaliście do wykonania? To pierwszy ze znaków zapytania, a to początek "lasu …"

7-go czerwca 2018 r. w siedzibie ZPOIA odbyło się spotkanie Rady z brokerami ubezpieczeniowymi – Kancelarią Brokerską Rożek Brokers Group, specjalizującą się
w ubezpieczeniach wszystkich etapów procesu inwestycyjnego, w szczególności etapu projektowania. Oczywiście mieliśmy ustaloną listę zagadnień do omówienia, ale … rozmowy potoczyły się inaczej i bardzo szybko przeszły na zagadnienia, dotyczące dzisiejszych zagrożeń, pojawiających się w naszej pracy, jej specyfiki – my podpisujemy umowę
i organizujemy proces projektowy, a podpisując umowę, przejmujemy odpowiedzialność również za wszystkie inne branże. Przynajmniej czasowo – tj. do czasu, kiedy z naszej polisy będzie wypłacane odszkodowanie za błąd naszego podwykonawcy np. inżyniera sanitarnego. Później albo my albo (najczęściej) nasz ubezpieczyciel może dochodzić zwrotu wypłaconego odszkodowania z polisy branżysty (założyć tzw. regres). Droga długa, a koszty i wysokość wypłaconego odszkodowania mogą być znacznie wyższe niż suma gwarancyjna uwzględniona w polisie obowiązkowej OC. 50.000 EURO to przecież równowartość tylko ok. 200.000,00 zł – koszt jednej kawalerki w budynku mieszkalnym …

Mało wiemy o ubezpieczeniach, o ich zakresie i profilu. Chcemy produktu dla wszystkich, który pasuje do każdej sytuacji. Nasze wyobrażenia mogą nie pokryć się z realiami, zaczynając od tego, że dotyczą w zasadzie tylko tego co mamy wpisane do uprawnień a i to niekoniecznie i do końca.

Miałem wątpliwości jak Wam tą problematykę przybliżyć? Chciałem to jakoś zgrabnie streścić ale proponuję jednak, żebyście wczytali się w relację z ww. spotkania. Poniżej relacja z ww. spotkania, które traktujemy jako początek debaty na ten bardzo ważny dla wszystkich temat.

Brokerzy: „… ubezpieczenia OC (architekta/projektanta) są coraz częściej wykorzystywane do tego aby dopiąć budżet inwestycji, niedoszacowanej w przetargu. Jesteśmy na etapie, w którym przyjmuje się za pewnik, że jeśli nie uda się roszczenia ściągnąć z projektanta, to żadne inne zabezpieczenie w postaci polisy ubezpieczeniowej nie zadziała ….

To jest droga, którą przeszliśmy dzięki kryzysowi 2008r. Z powodu zaniżanych wycen prac budowlanych – nauczyliśmy się tego, że polisa architekta/projektanta jest jednak potrzebna i „do aktualnego użycia”. Proszę pamiętać, że ewentualną wadę w obiekcie, spowodowaną przez wykonawcę, wykonawca musi naprawić w ramach gwarancji i/lub rękojmi – nie pokryje tego jego polisa OC. Co do zasady (oczywiście pod warunkiem, że jest to skutek błędu architekta/projektanta), wadę w obiekcie i ew. koszty przebudowy, może jednak pokryć polisa OC architekta/projektanta. Wszyscy uczestnicy procesu inwestycyjnego będą więc adresować swoje zasadne lub niezasadne roszczenia do architekta/projektanta i będą udowadniać, że to architekt/projektant popełnił błąd (źle skoordynował prace, przez niego dłużej musieliśmy realizować inwestycję itd.). Zaczyna się litania roszczeń, których zasadność trzeba sprawdzić
i rozstrzygnąć.

Powiedzmy sobie jasno, ubezpieczenie architekta to nie zabawa i niestety „standardowa” polisa obowiązkowa nie zapewnia Państwu właściwej ochrony. Polisa obowiązkowa nie zabezpieczy właściwie architekta, chyba, że miał w kontrakcie zleconą tylko architekturę, którą w całości opracowywał osobiście. W Rozporządzeniu Ministra Finansów w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej architektów oraz inżynierów budownictwa jest zapisane, że „ubezpieczeniem OC jest objęta odpowiedzialność cywilna architektów (…) za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego (…) w związku
z wykonywaniem samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie w zakresie posiadanych uprawnień budowlanych
”. Niestety jednak najczęściej Architekt w procesie projektowym nie jest tylko „architektem” – Państwo podpisujecie kontrakt i najczęściej przyjmujecie na siebie zobowiązanie opracowania kompleksowej dokumentacji, macie wpływ na dokumentacje branżowe i jeżeli ktokolwiek z Państwa uważa, że szczęściem jego i właściwym zabezpieczeniem jest polisa obowiązkowa, to lepiej żeby pożegnał się z tym zawodem, bo jeśli coś się zdarzy, dostanie odpowiedź od towarzystwa ubezpieczeniowego, że niestety nie jest to objęte polisą („tragedia!”).

Roszczenia kierowane do architekta/projektanta dotyczą głównie odpowiedzialności kontraktowej (z naszego doświadczenia to ok. 95% roszczeń). Roszczenia deliktowe (np. kiedy coś się zawala i giną ludzie), choć często bardzo dotkliwe, są znacznie rzadsze.

Podpisując kontrakt, architekt najczęściej zobowiązuje się do wykonania kompletnej dokumentacji projektowej, na podstawie której obiekt zostanie wybudowany i oddany do użytkowania – w takiej sytuacji architekt odpowiada za wykonanie dokumentacji wielobranżowej, a polisa obowiązkowa chroni architekta tylko i wyłącznie w związku
z wykonywaniem samodzielnych funkcji technicznych i w zakresie posiadanych przez niego uprawnień, czyli w zakresie branży architektonicznej.

Musimy pamiętać, że w reżimie kontraktowym architekt praktycznie nie może się uwolnić od odpowiedzialności – za czynności wykonywane przez podwykonawcę odpowiada bowiem jak za działania własne (w tym reżimie nie można uwolnić od odpowiedzialności profesjonalisty, któremu zlecono prace i który popełnił błąd np. w branży konstrukcyjnej, branży instalacyjno-sanitarnej). Architekt ma taki zakres odpowiedzialności kontraktowej, że jakakolwiek wadliwość dokumentacji, która skutkuje np. zwiększonymi kosztami (np. koszty przebudowy), mimo że
z reguły wynika z działań branżystów, będzie miała konsekwencje w postaci roszczenia kierowanego do architekta, który będzie ponosił za to odpowiedzialność. W takim przypadku, niestety polisa obowiązkowa nie zadziała – powtarzam się, ale ... ona obejmuje tylko i wyłącznie szkody w zakresie uprawnień branży architektonicznej.

Marek Zajączkowski: Co się dzieje z ubezpieczeniem „standardowym” (obowiązkowym) OC, gdy architekt działa w ramach osoby prawnej?

Brokerzy: To jest następna sprawa. Jeżeli architekt prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i/lub w formie spółki cywilnej, to w pewnych sytuacjach, polisa (obowiązkowa) może mieć zastosowanie. W przypadku, gdy działalność prowadzona jest w innej formie prawnej (spółka prawa handlowego), to stroną kontraktu jest Spółka a nie konkretny architekt, posiadający polisę obowiązkową OC. W związku z tym, tak naprawdę, w takim wypadku polisa obowiązkowa nie ma najmniejszego znaczenia z punktu widzenia ochrony dla branży architektonicznej. Odpowiedzialność ponosi bowiem ten podmiot, który jest stroną kontraktu, czyli w tym przypadku spółka prawa handlowego, a kwestia odpowiedzialności udziałowca, właściciela, współwłaściciela, czy pracownika spółki prawa handlowego jest wtórna, bo w dobrej polisie OC (dobrowolnej) – w zakresie wykonywania obowiązków służbowych lub czynności zawodowych na rzecz spółki – są oni współubezpieczonymi.

Polisa obowiązkowa OC służy podtrzymaniu uprawnień dla osoby podpisującej projekt. Architekt ma obowiązek przy korzystaniu z uprawnień projektowych mieć ważną polisę OC, która ewentualnie i w pewnym stopniu może służyć zaspokojeniu roszczeń regresowych, ale
w żadnym razie nie ma żadnego zastosowania i nie jest uruchamiana przy zaspokojeniu roszczeń kontraktowych kierowanych do strony umowy, którą jest spółka.

W związku z tym, mówimy tak: polisa obowiązkowa OC – pomimo bardzo szerokiego zakresu ochrony ubezpieczeniowej – podmiotowo działa bardzo wąsko i trudno sobie wyobrazić, że
w przypadku architektów, roszczenia kontraktowe, mogłyby być zaspokojone tą polisą – praktycznie, jest to możliwe ale tylko w sytuacji, gdy stroną kontraktu jest osoba fizyczna albo spółka nie posiadająca osobowości prawnej.

Tu przytyk do Izb – Architekci/projektanci długo nie byli i niestety często nadal nie są świadomi, czemu służy polisa obowiązkowa OC, jaki ma zakres, jak ona działa, co chroni i jakie ma zastosowanie.

Musimy również pamiętać o tym, że mamy dużo prac/czynności projektowych, których wykonywanie nie wymaga posiadania uprawnień, a więc – automatycznie – one też nie są chronione polisą obowiązkową OC architekta. Jedną z takich usług, często wykonywanych przez architekta jest np. projektowanie wnętrz i terenów zielonych – te czynności są wykonywane poza zakresem posiadanych uprawnień, a więc nie są chronione polisą obowiązkową. Mogą one być chronione polisą dobrowolną OC, ale z uwagi na stosunkowo wysokie franszyzy redukcyjne, stosowane w tych polisach, takie rozwiązanie nie jest korzystne dla ubezpieczonego, dlatego nasza Kancelaria opracowała ogólnopolski program ubezpieczenia dla projektantów wnętrz i terenów zielonych.

Jan B. Pruchniewicz: Projekt wykonawczy nie wymaga uprawnień ale wymagane są uprawnienia to rozumiem, że projektu wykonawczego (polisa obowiązkowa) też nie obejmuje?

Brokerzy: Sam Pan sobie odpowiedział.

Brokerzy: Państwo pewnie słyszeliście o genezie powstania zapisu odnośnie obowiązkowych ubezpieczeń w architekturze i w branży inżynierskiej. Mnóstwo ludzi miało różne uprawnienia
i wykonywało swój zawód nie odpowiadając za nic. W przypadku błędu projektowego nie odpowiadali przed inwestorem. Dlatego w przypadku drobnych szkód polisa obowiązkowa jest ochroną przed szkodami, które dotykają przeciętnego inwestora. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że to ubezpieczenie (obowiązkowe) jest po to, aby spełnić obowiązek nałożony przez Ustawodawcę. Czy ktokolwiek z Państwa uważa, że za 156 złotych rocznie może czuć się bezpiecznie? W związku z powyższym, na tym etapie temat obowiązkowych ubezpieczeń proponuję zakończyć, bo to ubezpieczenie nie zapewnia Państwu właściwej ochrony …..

Podpowiem może, w których momentach sięgamy do tych polis (obowiązkowych), ale – najczęściej – nie architektów, lecz branżystów, bo oni wykonują tylko to, co jest przedmiotem działań projektowych w ich branży. Świadomy branżysta, poza polisą obowiązkową, ma własną dużą polisę (dobrowolną). Rzeczywiście, polisy obowiązkowe, mają istotne znaczenie praktyczne u branżystów i my bardzo często np. dla naszych architektów, korzystamy z tych polis – żeby „przenieść” szkodowość z architekta na faktycznego sprawcę szkody, czy uczestniczymy w procedurze regresu z polis dobrowolnych architektów do polis obowiązkowych branżystów, ale to jest drugi krok. W pierwszej kolejności musi zadziałać polisa dobrowolna OC architekta, tak aby ograniczyć Państwa czas na zajmowanie się roszczeniem, zbadanie jego zasadności i ewentualnie zaspokoić roszczenie (wypłacić odszkodowanie).

Rafał Szpilkowski: Prowadzę jednoosobową firmę i podpisuję umowy na swoją firmę. Czy to ubezpieczenie (obowiązkowe) OC działa czy nie?

Brokerzy: … działa ale, tak już wcześniej zostało to powiedziane, tylko w części, dotyczącej działania lub zaniechania architekta i w zakresie posiadanych przez niego uprawnień. Jeżeli podpisuje Pan wielobranżową dokumentację – to polisa obowiązkowa zadziała ale tylko
w zakresie architektury i pod warunkiem, że te czynności wykonuje Pan osobiście, a nie zleca podwykonawcom. W praktyce jest jednak bardzo mało szkód i roszczeń dotyczących samej architektury. Zdarzają się roszczenia z koordynacji i wtedy mam nadzieję, że polisa obowiązkowa zadziałała. Jakiekolwiek roszczenia, dotyczące uchybień, wynikających
z czynności wykraczających poza zakres posiadanych uprawnień ubezpieczonego architekta,
a tak, jak wcześniej wspomnieliśmy, są przecież dziedziny, gdzie uprawnienia nie są wymagane, polisą obowiązkową nie będą chronione.

JBP:  Jak działa regres?

Mec. Katarzyna Bielarczyk: Musi mieć Pan dla siebie polisę 100% pokrytą i dopiero wtedy będzie regres. Jak nie będzie Pan miał pokrycia w swojej polisie, to musi Pan szkodę/odszkodowanie pokryć z własnych środków i ewentualnie – w dalszej kolejności – dochodzić zwrotu wypłaconego odszkodowania od faktycznego sprawcy szkody (regresować).

Brokerzy: Innym, dużym problemem, z którym ostatnio często się spotykamy, jest duża dowolność kształtowania swojej odpowiedzialności w części kontraktowej przez architektów – swoboda umów. Rzeczywistość jest taka, że bardzo często modyfikujemy odpowiedzialność kontraktową – rzadko ją ograniczamy, a z reguły bardzo często zgadzamy się na propozycje inwestora wydłużania i zmiany charakteru tej odpowiedzialności na gwarancyjną, czy też przyjmujemy odpowiedzialność za elementy procesu inwestycyjnego, za które nie powinniśmy odpowiadać np. za stan prawny nieruchomości itd.

Musicie Państwo być świadomi tego, że – standardowo – polisa OC nie będzie obejmować roszczeń w zakresie, w jakim w wyniku zawartej umowy lub innej czynności prawnej odpowiedzialność Ubezpieczonego wykracza poza zakres określony przepisami prawa. Jeżeli umownie rozszerzymy swoją odpowiedzialność i nie uzyskamy potwierdzenia pokrycia takiego ryzyka od ubezpieczyciela (co czasami jest trudne, nieakceptowalne, albo po prostu bardzo drogie), to ubezpieczenie nie zadziała. Dlatego tak istotne jest to, aby treść umów konsultować z brokerami przed ich zawarciem – a jest to tylko jeden z wielu elementów „serwisu” brokerskiego.

Zamówienia publiczne – np. zaprojektuj i zbuduj. Startujecie w konsorcjum projektowym.

Jeżeli w umowie konsorcjum nie zdecydowaliście się na solidarną odpowiedzialność, to z mocy prawa na podstawie przepisów Prawo Zamówień Publicznych i tak ta solidarna odpowiedzialność jest. Odpowiadacie więc swoim majątkiem również za czynności m.in. firmy wykonawczej, czy innego projektanta, czyli za coś, co nie jest pokryte Państwa polisą.

Polisa kontraktowa – dedykowana dla konkretnej Inwestycji, powinna obejmować okresem ubezpieczenia przynajmniej prace projektowe oraz nadzory autorskie. Ostatnio obserwujemy, że coraz częściej, inwestorzy wymagają, aby okres ubezpieczenia w polisie kontraktowej był wydłużony o okres gwarancji i rękojmi (to na wypadek gdybyśmy poprawiali dokumentację) – jeśli błąd popełnimy przy poprawianiu dokumentacji (tj. wykonywaniu obowiązków rękojmiano -gwarancyjnych), który będzie skutkował wystąpieniem szkody, to takie uchybienie można objąć polisą z wydłużonym okresem ubezpieczenia. Zdarza się, że okres ubezpieczenia w polisie kontraktowej wydłuża się nawet do 10 lat. Ale to niestety kosztuje. Jeżeli więc nie ma wymogu umownego, roszczenia wynikające z uchybień popełnionych w konsekwencji wykonywania obowiązków rękojmiano - gwarancyjnych mogą być chronione polisą dobrowolną OC tzw. obrotową.

Mec. Alina Łuczak: wszystkie przypadki tu poruszone (przykłady) są bezcenne. Uczulenie architektów na to, jaki zakres posiadają ubezpieczenia OC. Co powinien zrobić i jak najlepiej ochronić – konstrukcja polisy?

Pytanie – odpowiedzialność w odniesieniu do posiadanych uprawnień?

Katarzyna Bielarczyk: Jeżeli architekt posiada uprawnienia w specjalności architektonicznej ale również robi konstrukcyjne, czy to jest również pokryte polisą OC? Nie należy do Izby Inżynierów tylko do Izby Architektów.

Brokerzy: Polisa obowiązkowa architekta tego nie obejmie – może to chronić polisa dobrowolna.

Marek Zajączkowski: Jesteśmy reprezentantami całego środowiska architektów i chcemy wypracować pewną formułę, aby pomóc, nam wszystkim jako środowisku architektów, poszczególnym naszym członkom, wypracować pewien „szablon/model/schemat” postępowania, który byłby dobry. Nie wyobrażam sobie nawet technicznie, aby kontrakt na każdy projektowany dom jednorodzinny musiał być weryfikowany przez kancelarię brokerską. Dla takich sytuacji jednak musimy opracować pewien standard umowy ubezpieczenia.

Brokerzy: Naszym zdaniem, opracowanie jednego uniwersalnego rozwiązania, które byłoby dobre dla wszystkich jest niemożliwe, a czasami może być niebezpieczne. Architekci niestety często nie rozumieją / nie czują swojego ryzyka. Musicie Państwo swoim Kolegom powiedzieć „brutalnie”: „jeżeli macie instynkt samozachowawczy to możecie Państwo podjąć takie a nie inne kroki. Decyzje zależą od was”.

Brokerzy: To wszystko, o czym mówimy łączy się z odpowiedzialnością zawodową brokera. Nie chcę umniejszać roli agenta w procesach ubezpieczeniowych ale proszę pamiętać, że jest on reprezentantem towarzystwa ubezpieczenia – broker natomiast ma reprezentować i dbać
o interes swojego Klienta i z tego tytułu ponosi odpowiedzialność
.

Moim zdaniem, rozwiązanie, gdy Izba niejako „firmuje” określone produkty ubezpieczeniowe, może dawać architektom iluzoryczne wrażenie, że jest to „dla mnie bezwarunkowo dobre”.

Marek Zajączkowski: Rozumiem, że Izba powinna zawierać umowy ubezpieczenia poprzez brokerów?

­Brokerzy: Opierając się na naszym doświadczeniu, uważam, że Izba – bo ze względu na skalę i zakres pokrycia­ ubezpieczeniowego, który nie może być modyfikowany, będzie to rozwiązanie opłacalne – powinna uczestniczyć/pośredniczyć przy zawieraniu ubezpieczeń obowiązkowych …. i koniec. Każda inna działalność Izby stwarza tylko pozór, że architekt, decydując się na zawarcie polisy „za pośrednictwem Izby” jest obsługiwany rzetelnie i może wprowadzać w błąd. Ryzyka związanego z czynnościami, które Państwo wykonujecie, nie da się spakować do jednego uniwersalnego pudełka. Wszyscy mówimy: architekci to nadzór autorski, prace projektowe … A przecież zakres czynności, za które odpowiadacie jest dużo szerszy i często wykraczają one poza „zwykłe” czynności, poza uprawnienia, czy poza standardowe działania architekta.

Mec. Alina Łuczak: Bardzo dobrze znam środowisko architektów z praktyki i rozumiem to, co Panowie brokerzy mówicie, ale trafne jest to, co któryś z Panów z Rady powiedział: „nie ma takiej szansy, że nauczymy każdego architekta, że projektując domek ma iść po poradę ubezpieczeniową do brokera”. Nie ma takiej opcji ale też moim zdaniem, najlepsze co Izba może zrobić dla architekta to wytłumaczyć, co w istocie architekt ma w dzisiejszym ubezpieczeniu. Pełna zgoda, jeśli jest duży kontrakt, niestandardowy, trzeba iść do brokera, załatwić sobie ochronę dla takiego tematu. Ale nie mogę się z tym zgodzić, że nie ma jakiegoś zespołu czynności, które są standardem i mogą być zabezpieczone standardowym ubezpieczeniem OC odpowiedzialności za szkody. Chyba intencją naszą było to, aby wypracować takie ubezpieczenie, które Panowie nazywacie obrotowym, które się zawiera na początku roku i ma się spokój ze standardem. Jednocześnie przyjmujemy do wiadomości to, co Panowie brokerzy mówią, że super sprawą jest wyedukowanie architekta „słuchaj to twoje ubezpieczenie obrotowe to nie jest lek na całe zło, masz kontrakt niestandardowy to skonsultuj się z brokerem wybranym przez siebie”. Tak?

Brokerzy: Poruszyła Pani bardzo istotną kwestię. Jak rozpoczynamy rozmowę z przyszłym Klientem bądź tym, którego obsługujemy, zawsze na początku, przed zawarciem ubezpieczenia, prosimy o wypełnienie opracowanego przez nas kwestionariusza. To podstawa przygotowania ubezpieczenia: informacje przekazane przez Klienta w tych kwestionariuszach pozwalają nam zorientować się w specyfice pracy tego konkretnego architekta. Informacje
o zleceniach, kosztach realizacji etc. – dotyczą zarówno czynności już wykonanych, jak
i planowanych, bo polisa ma chronić przyszłość. Moment, w którym zawieramy polisę obrotową to początek drogi. Opieramy się na planach i założeniach i do nich dostosowujemy rozwiązania ubezpieczeniowe. Życie weryfikuje te plany, a więc również polisa musi żyć – musimy ją traktować jako swoistą bazę ubezpieczeniową. Świadomy Klient wie, że zakres ochrony w takiej polisie dotyczy jego standardowej działalności, w jakich granicach może się sam bezpiecznie poruszać – a wszystko, co wykracza poza ten „standard” wymaga konsultacji. Nie mówię, że to jest proste – coś, co dla architekta wydaje się być oczywiste niekoniecznie może być oczywiste dla Ubezpieczyciela i dlatego tak ważne jest to, aby rozmawiać, pytać, konsultować. Broker nie ma złotej kuli i dopóki nie ma właściwego przekazu na linii Ubezpieczony – broker, stworzenie właściwego rozwiązania ubezpieczeniowego/zawarcie polisy, która będzie rzeczywiście chroniła jest niemożliwe.

Mec. Alina Łuczak: Jest grupa architektów, która wykonuje opracowania standardowe – domy jednorodzinne, małe przebudowy...

Tomasz Samborski: Mówimy generalnie o dwóch obszarach: o tym obszarze takim zwykłym, prostym związanym z nisko-kosztowym wykonywaniem pracy i utrzymywaniu się z tego
w oparciu o proste tematy ale też tym, że są biura, które realizują większe kontrakty o poziomie nieporównywalnie wyższym w zakresie możliwego błędu a co za tym idzie roszczenia. Natomiast dzisiaj my możemy mówić głównie członkom naszej OIA o specyfice ubezpieczeń, niestety obecnym niedostatecznie sprawnym naszym standardowym (obowiązkowym) ubezpieczeniu OC po to, żeby w przyszłości decyzje ubezpieczeniowe podejmować bardziej świadomie. Nie przekonamy tych, którzy będą się chcieli się zdystansować i kontynuować obecną formę ubezpieczenia grupowego w PZU - ale musimy dać członkom przynajmniej naszej OIA wiedzę jak postępować. Jak Pani Mecenas powiedziała na podstawie naszej wiedzy zdobytej od Panów Brokerów. Natomiast uczciwie jest informować o tym, że to, co posiadają
w tej chwili jest instrumentem dalece nieskutecznym do zastosowania w sytuacjach skrajnych. Każde ubezpieczenie ma to do siebie, że można je płacić a o tym jak działa przekonamy się, gdy pojawią się prawdziwe problemy.

Jan Bogusław Pruchniewicz: Mam tu wzór umowy opracowany przez Członka Izby Krajowej
i uważam, że pewne rzeczy zrobił dobrze. Jednym z punktów jako propozycja umowy jest taka, żeby wszystkich branżystów – geologa, konstruktora i różnych innych rzeczoznawców – traktować jako niezależnych specjalistów. Potem jest definicja specjalistów i te umowy podpisuje z nimi niezależnie inwestor a architekt tylko koordynuje. Czy tak skonstruowana umowa chroni tego architekta w zakresie OC?

Brokerzy: Bardzo przykre szkody powiązane z bardzo złą opinią dla architektów były
w momencie kiedy to nie on zatrudniał branżystów. To, że branżyści są zatrudniani przez Inwestora, nie oznacza, że architekt zwalnia się od odpowiedzialności za ich działania. Musimy pamiętać, że zadaniem architekta jest skoordynowanie działań wszystkich uczestników procesu projektowego, a pod hasłem „koordynacja” może się kryć wszystko. Architekt jest tym pierwszym, który musi zapłacić za szkody i do którego jest kierowane pierwsze roszczenie. Co do zasady, oczywiście są takie możliwości, o jakich Pan wspomina, tylko architekt musi mieć bardzo wyczulony nos na to, co branżysta robi i to jest dodatkowa robota dla Architekta
a mniejszy pieniądz (bo ta robota zazwyczaj jest za darmo!). Ja osobiście unikałbym takich rozwiązań. Nie łudźmy się, że jeżeli branżystę zatrudni Inwestor a nie architekt, to architekt nie będzie odpowiadał za działania branżysty – nie ma czegoś takiego, że robimy tylko architekturę i za nic innego nie odpowiadamy. Wręcz odwrotnie, koordynacja działań ludzi czy firm, wybranych przez Inwestora może okazać się najdroższa.

Mec. Katarzyna Bielarczyk: Nie można wystandaryzować ubezpieczenia, które obejmuje odpowiedzialność za branżystów, z zastrzeżeniem że do nich jest regres?

Brokerzy: Generalnie tak to właśnie działa, ale – jak to już wcześniej zostało powiedziane – pierwsze roszczenie jest kierowane zawsze do architekta, bo to on jest stroną umowy
z Inwestorem i to architekt musi je zaspokoić. Kwestia regresu i możliwości, a dokładniej jego skuteczności, jest sprawą wtórną. Samym zapisem o regresie, architekt nie wyegzekwuje regresu (zwrotu zaspokojonego przez siebie roszczenia).

Mec. Alina Łuczak: Postawmy się w roli inwestora! Ja nie widzę klienta/inwestora, który będzie chciał sobie „brać na głowę” branżystę. W razie szkody będzie żądał neutralizacji szkody od architekta, który podjął się wykonania projektu pełnobranżowego. Taki kontrakt podpisuje i za taki odpowiada.

Jan Bogusław Pruchniewicz: A gdyby był taki zapis w umowie, że błędy branżystów będą egzekwowane z ich ubezpieczeń?

Brokerzy: Rozwiązanie prawie idealne ale chyba trudne do wprowadzenia w życie. Z jednej strony ze względu na takie a nie inne przepisy prawa (kodeks cywilny i zasady odpowiedzialności kontraktowej), a z drugiej to są po prostu sprzeczne interesy: jak jest szkoda to jest konflikt – interes jednej strony zaprzecza interesom drugiej strony – ktoś chce pieniądze od kogoś a ktoś nie chce dać. Najpierw trzeba ustalić, kto jest odpowiedzialnym za szkodę,
a proszę mi wierzyć to zazwyczaj jest dosyć skomplikowane i czasochłonne, a w większości przypadków odpowiedzialność ponosi kilka osób. Inwestor mając swojego umownego partnera: architekta, nie musi się zastanawiać nad tym, kto będzie adresatem jego potencjalnego roszczenia. Nie jest więc w interesie Inwestora dochodzenie, kto i w jakim stopniu przyczynił się do szkody i kto ma zrekompensować poniesione przez niego straty. Czy ktokolwiek z Państwa będąc Inwestorem, pozbawiłby się świadomie tych, wynikających z przepisów prawa uprawnień?

Mec. Alina Łuczak: Wszyscy myśleliśmy, że wspólnie uda nam się stworzyć np. z Państwa Kancelarią optymalne rozwiązanie ubezpieczeniowe – to już decyzja Izby. Może na podstawie kwestionariusza wypełnianego przez architektów stworzymy taką podstawę ubezpieczenia obrotowego? Decyzja, czy takie ubezpieczenie zostanie zawarte będzie w gestii konkretnego architekta ale naszym zadaniem jest wyposażyć go w narzędzia, które umożliwią mu jej podjęcie i uproszczą całą procedurę. W środowisku jest dużo osób, które prowadzą jednoosobową działalność. Muszą obrobić robotę, opłacić podatki i ZUS. Umówmy się, że ubezpieczenia jeszcze zgłębiać i wysyłać, to byłoby prościej je standaryzować oczywiście ucząc tego architekta. Bardzo dobrze Panowie to podkreślacie „pamiętaj, że jeśli masz coś niestandardowego to musisz się skonsultować”. I to już jest wybór architekta. Wszyscy jesteśmy świadomi tego, że należy uszczelnić to, czego nie ma w obowiązkowym ubezpieczeniu, ale
z drugiej strony to musi być rozwiązanie proste „standardowe”.

Tomasz Samborski: Tak to jest potrzeba przeprofilowania ubezpieczenia. Ten wątek Waszego pośrednictwa jest o tyle istotny, że ubezpieczenie nie jest czymś co dostaje się raz na zawsze
i co w tej standardowej formie skutecznie chroni nas. Brakuje też nam swoistej procedury, która wskazuje jak architekt powinien zachować się w sytuacji, gdy wpłynie do niego roszczenie, jakie działania może, a jakie bezwzględnie powinien, podejmować. Nie wszyscy wiedzą, że
w ubezpieczeniach nie ma negocjacji własnych – własnego rozwiązywania problemów!
Ubezpieczyciel od razu musi być poinformowany. Indywidualna deklaracja działań neutralizacji szkody może być interpretowana przez ubezpieczyciela jako zdjęcie z niego tego problemu
i uwolnienie się od odpowiedzialności. Wiedza na ten temat w naszym środowisku jest prawie zerowa. Trzeba mieć po drugiej stronie kogoś, kto w rzeczywisty sposób odpowiada
i w rzeczywisty sposób będzie pomagał w kolejnych działaniach neutralizacji szkody. Dla mnie to jest serwis ubezpieczenia. W przypadku zdarzenia (problemu) dzwonię i mogę wspólnie rozwiązać lub chociaż omówić problem. Zagadnienie odpowiedzialności w naszej sytuacji jest niezwykle złożone. Rzadko jest to sytuacja zero jedynkowa, jak np. w przypadku kolizji dwóch aut, kiedy określa się w miarę łatwo sprawcę, z którego polisy wypłacone będzie odszkodowanie. W procesie inwestycyjnym uczestników jest dużo i niełatwe jest czasami jednoznaczne ocenienie winy, jej wielkości czy istoty.

Marek Zajączkowski: Jak ma więc wyglądać nasz przekaz, bo my jesteśmy tu po to, aby na całym forum naszych współbraci architektów to przekazać: „…Wasze ubezpieczenie OC nie działa, płacicie 156 zł/rok a i tak nic z tego nie ma. Kontrakt najlepiej ubezpieczyć
z brokerem!...”

Brokerzy: Na pewno ubezpieczenie obowiązkowe nie jest panaceum na całe zło. Jak to już wcześniej zostało przez nas powiedziane, ubezpieczenie obowiązkowe w pewnych sytuacjach może zadziałać a nie każdy kontrakt należy konsultować. Zresztą przypuszczam, że w praktyce byłoby to trudne do wykonania zarówno przez Państwa, jak i przez brokera. Musimy się nauczyć tego, że ubezpieczenie obrotowe określa pewne granice, w których Ubezpieczony może się czuć bezpiecznie. Nie mówię, że zrozumienie, jak przebiegają te granice jest proste, to wymaga czasu i dobrej woli wszystkich zainteresowanych. Granice te można przesuwać ale żeby to zrobić, architekt (jako Ubezpieczony) musi sobie uświadomić/zrozumieć, że ma taką potrzebę, albo chociaż wątpliwość. Jeżeli to zostanie przekazane brokerowi można wypracować jakieś rozwiązania ...

Tomasz Samborski: Szkoda, że nie spotkaliśmy się 3 lata wcześniej, bo bylibyśmy dalej ale uprawiamy taki zawód, że on się wiąże z takimi a nie innymi zobowiązaniami i ryzykiem wejścia w konflikt z Inwestorem ws. neutralizacji szkody. Jeżeli jesteśmy razem i wykonujemy takie działania jak dzisiejsze spotkanie i wizyta Panów, to po to, abyśmy tę szczerą prawdę w jakiś sposób przekazali członkom naszej Zachodniopomorskiej OIA. To jest pierwsze dla wszystkich ostrzeżenie, że „woda jest głęboka i trzeba uważać!”

Jan Bogusław Pruchniewicz: Jeśli będzie to ubezpieczenie w jednym miejscu, to i cena ubezpieczenia będzie weryfikowana.

Tomasz Samborski: Z Kancelarią współpracujemy z moim wspólnikiem od kilku lat,
a wcześniej ubezpieczaliśmy się jako Pracownia przez kilka lat bez pośrednictwa Państwa Brokerów, bezpośrednio u ubezpieczyciela. Z Kancelarii otrzymaliśmy dużą pomoc nie tylko ws. samego ubezpieczenia ale też na przykład treści naszych kontraktów o prace projektowe. Uwagi były zawsze bardzo rzeczowe.

Marek Zajączkowski: Dla mnie umową ubezpieczeniową, która nie odnosi się do konkretnego zadania/inwestycji jest umowa obrotowa a skoro da się opracować warunki dla obrotowej to można zuniwersalizować ją i podobnie można by zuniwersalizować, takie ubezpieczenie standardowe dla wszystkich architektów.

Brokerzy: To co będzie dobre dla Pana, niekoniecznie musi być dobre dla Pana kolegi, bo mimo tego, że obaj jesteście architektami możecie robić coś innego i inne ryzyko na siebie przyjmujecie. Zakres i warunki ubezpieczenia obowiązkowego określa Ustawodawca i nie ma możliwości ich modyfikowania. Ubezpieczenie dobrowolne w formie polisy obrotowej powinno się traktować jako swoistą bazę, ale zawsze dopasowaną do konkretnego Ubezpieczonego
i jego potrzeb, która czasami może wymagać modyfikacji. Mamy pewien bagaż doświadczeń
i możemy służyć Państwu pomocą ale obowiązek informacyjny, na ten temat jest po Waszej stronie.

Mec Alina Łuczak: Jeśli chodzi o informowanie, to czy udałoby się wypracować pewien wzorzec ubezpieczenia obrotowego a elementem przed jego wprowadzeniem mogłoby być szkolenie. Informowanie, po co jest obrotowe ubezpieczenie oraz trzeba powiedzieć to, co Panowie mogą i kto będzie chciał to przyjdzie się dowiedzieć. Natomiast ten kto ma małą działalność i nie stać go na więcej albo zastanowi się albo zostanie na tej formie obrotowej ubezpieczenia.

Broker: Jesteśmy gotowi pomóc każdemu architektowi, niezależnie od tego, w jakiej formie prawnej jest prowadzona i na jaką skalę, ale to musi być również, a może przede wszystkim inicjatywa z Państwa strony. Jako broker możemy być pociągnięci do odpowiedzialności, jeżeli zaaranżujemy polisę, która nie będzie właściwie chronić naszego Klienta, więc dbając
o Państwa interes, dbamy również o własny. Staramy się być partnerami dla naszych Klientów, ale żeby taki układ dobrze funkcjonował nie wystarczą chęci jednej strony ...

Mec Alina Łuczak: Problem nie jest u Panów, lecz po stronie edukacyjnej członków ZPOIA
i zaufania.

Brokerzy: Chcielibyśmy jeszcze zwrócić Państwa uwagę na jedną oczywistą pewnie, ale nie zawsze dobrze uświadamianą sobie kwestię. Projektowanie inwestycji i jej realizacja, to proces dynamiczny. Zmienia się zakres prac, uwarunkowania zewnętrzne, często niezależne od samych uczestników procesu inwestycyjnego, zmienia się ryzyko więc „standard ubezpieczeniowy” dobry na daną chwilę, może nie być już równie dobry „na za miesiąc”. Dlatego tak ważne dla zapewnienia właściwej ochrony ubezpieczeniowej jest permanentny kontakt na linii Ubezpieczony-Broker i systematyczna wymiana informacji.

Marek Zajączkowski: Powinien być standard umowy. My jako ZPOIA wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniu naszych członków, oprócz ubezpieczenia w porozumieniu wypracowaliśmy pewien model umowy obrotowej, która nie jest umową ostateczną dla wszystkich kontraktów uniwersalną i wszyscy muszą mieć świadomość, że jest taką podstawą działalności, która faktycznie nas zabezpiecza. Oczywiście trzeba to właściwie marketingowo przekazać aby zostało właściwie odebrane przez architektów.

Mec Alina Łuczak: My wszyscy mamy świadomość mankamentów tego ubezpieczenia, że jest grupa architektów, którym wydaje się, że to ubezpieczenie grupowe ich zabezpiecza ale jako Izba musimy dążyć do tego, aby dać naszym Członkom najlepsze z możliwych rozwiązań aktualnie dostępnych.

Brokerzy: Na pewno w tej chwili nie wypracujemy jednego cudownego rozwiązania, ale jako brokerzy możemy spróbować pomóc Państwu zidentyfikować/określić Wasze główne problemy
i potrzeby ubezpieczeniowe. Gdyby była taka możliwość, że każdy z członków Izby, zgodzi się na przekazanie nam podstawowych, ogólnych informacji na temat prowadzonej przez siebie działalności, na przykład w formie przygotowanego przez nas kwestionariusza – przy całej świadomości tego, że takie rozwiązanie nie będzie optymalne dla wszystkich – możemy spróbować pogrupować ryzyka i wynegocjować jakieś ramowe/bazowe warunki ubezpieczenia. Ważne będzie w tym przypadku nie tylko ryzyko, które Państwo wnosicie ale również jego skala.

Zakres ubezpieczenia, który proponuje broker musi być najbardziej optymalny od ryzyk występujących u Klienta i cena musi być najmniejsza jaką można zaproponować.

My żyjemy z wynegocjowanych pieniędzy z towarzystwem ubezpieczeniowym i nic więcej. Państwa, nasz udział w tym „ubezpieczeniowym procesie”, zarówno na etapie zawierania polisy, jak i jej późniejszej obsługi (np. przy likwidacji szkody, czy opiniowaniu umów) nic nie kosztuje. Stąd też możemy swobodnie sobie rozmawiać dżentelmeńsko jako inżynierowie, a ta „brutalna” mowa w niektórych momentach ma być przede wszystkim budująca.

Na podstawie informacji otrzymanych od Państwa, skonstruujemy takie zapytania i sam jestem ciekaw, jakie będą tego efekty …

Musicie też Państwo pamiętać, o tym że kwestia odpowiedzialności cywilnej i jej ubezpieczenia to tylko jeden z aspektów Państwa działalności, w którym może być Państwu przydatny „własny” broker i z pomocy którego można, a może warto, skorzystać. Mam tu na myśli nie tylko sprawy związane z właściwym zabezpieczeniem, podpisywanych przez Państwa kontraktów (np. ubezpieczenie OC, gwarancje ubezpieczeniowe), ale także sferą życia prywatnego.

Mec. Alina Łuczak: Doceniamy pracę brokerów. Jest to zdecydowanie inna praca niż praca prawnika. Jest to wiedza wyspecjalizowana i pod konkretnym kątem, stąd widzieliśmy potrzebę aby z Państwem jako Partnerem dalej to kontynuować. Bardzo nam będzie zależało aby – przy całej świadomości ryzyk, na które narażeni są członkowie Izby – wypracować jakieś konstruktywne rozwiązania.

Brokerzy: Ze względu na obowiązujące przepisy dot. działalności brokerskiej, jak i RODO, wspomnę może jeszcze o jednej sprawie formalnej: ankiety/kwestionariusze, które dla Państwa przygotujemy będą zawierały bardzo ogólne informacje i będą one anonimowe – zostaną wykorzystane na potrzeby identyfikacji i pogrupowania ryzyk. Na etapie zawierania konkretnej polisy wymagane jest już jednak, aby broker posługiwał się indywidualnym pełnomocnictwem, ale to dopiero przyszłość.

Na tym spotkanie zakończono.

Ustalono dodatkowo, że zorganizujemy szkolenia w ZPOIA w tematach:

  • niebezpieczne zapisy w umowach, na co uważać (we współpracy z Kancelarią Prawną),
  • odpowiedzialność architektów w zależności od formy zatrudnienia,
  • ochrona w polisach,
  • współpraca z podwykonawcami, umowy z branżystami,
 
  Drukuj stronę Drukuj stronę
Udostępnij na:
© 2005 SARP Koszalin. Wszelkie prawa zastrzeżone. Code & Design: Krzysztof Suszka